Szukaj na tym blogu

piątek, 21 lutego 2014

Rzecz o nowości czyli naszyjniki całkowicie po mojemu.

Dziś o naszyjnikach, które długo czekały na ten dzień.
Przypadkowo wymyślone i schowane na samo dno szafy.
Jednak okazało się, ze niesłusznie.
Po namowach pewnych Kobietek zaczęły pojawiać się na moim stoisku po dwie czasem trzy wersje kolorystyczne ale ze względu na ich pracochłonność nie miałam siły i czasu robić ich więcej.
I sukces. Spodobały się:-)
A dziś są: połączenie kolorowej wiosenno-letniej włóczki i drewnianych lakierowanych korali w fantazyjnym splocie.
Na wiosnę.


 
 


  A do tego jest ich więcej:-)

A na koniec dwie bransolteki:



Szybko i krótko i znikam bo następne nowości czekają:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.