Szukaj na tym blogu

środa, 2 października 2013

co słychać? jesień wszędzie.

Tym razem porzucam kolory tęczy na rzecz jesiennych barw.
Na ulicach jesień panuje wszędzie, w przyrodzie i w modzie i  mnie również wciąga magia rudości, pomarańczy i brązów, ciemnych zieleni.
A zwłaszcza ten rudy - nawet w włóczkę rudą - tak pięknie rdzawą, puszystą, miękką - zaopatrzyłam się i szal w zamiarze mam wydziergać ...ale zanim szal powstanie, to chyba mrozy i chłody większe nadejdą :-)
A tymczasem .... koszyki na butelki z winem - sprawdzą się, gdy w gości idziemy z tymże podarunkiem i stylowy, stonowany kosz w beżu z uchami obszytymi brązową skórką.




 
 
Tylko dlaczego jesień to też zapchany, czerwony nos, okropna chrypa i załzawione oczęta?
Ale nic - ruda włóczka  - moja piękna... komin będzie...pewnie...
A Wy kochani - łykajcie witaminki i nie dajcie się chorobie.

2 komentarze:

  1. witam,
    jesień to nie zawsze załzawione oczy ,chrypa i katar -to też piekna pora roku ale faktem jest że ze zmianą pogody nawiedją nas różne przeziębienia -ale co zrobić ?
    zdrówka życzę ,również nieco przeziębiona :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe rzeczy robisz. Zaraziłaś mnie i też dziergam na całego :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.