Szukaj na tym blogu

czwartek, 29 sierpnia 2013

Jesienny komin-tuba.

Kominy powstają u mnie jak grzyby po deszczu... nic dziwnego już pora.
Na te pierwsze i te... drugie:-)

Niesamowicie miękkie.
Miłe w dotyku.
Cieplutkie.
Obowiązkowy dodatek na chłodne dni i wieczory.

Tym razem w ciekawym zestawieniu grafitu z musztardą i oczywiście z wykorzystaniem nieodłącznego ostatnio zpagetti.
Jak na razie ze względu na pracochłonność wykonania samej plecionki - powstał tylko jeden.



1 komentarz:

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.