Szukaj na tym blogu

środa, 15 maja 2013

geometycznie - koralikowe czary mary

Tym razem pokusiłam się o wykonanie naszyjnika z innym wzorem - o niebo trudniejszyn niż wszystkie poprzednie. Najpierw wzór (jako początkująca nie chciałam ryzykować niewiedzą i wykorzystałam dostępny wzór ze strony pinterest.com), dobranie kolorów (koniecznie matt) a później mozolne nawlekanie - liczenie koralików, liczenie i ups pomyłka...
A jak już wszystko zostało nawleczone to dalsze mozolne przerabianie - koralik za koralikiem. I tak powstał sznur, ale do niego potrzebne mi było zapięcie. Wymyśliłam sobie, że musi być dekoracyjne i koniecznie koralikowe - toggle.
Sznur koralikowy ma trzy kombinacje noszenia.
Wygląda to tak:



 



I tak tym sposobem złapałam bakcyla na wzory - tylko przeraża mnie czasochłonność, trud i trudność nawlekania tych tysięcy kombinacji koralików... Moja kochana asystentka - zrezygnowała i tylko wersja basic wchodzi w rachubę :-)
A czasu wiecznie na wszystko brakuje. Hmm...

1 komentarz:

  1. Żmudna robota ale efekt wspaniały. Gratuluję ci cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.