Szukaj na tym blogu

piątek, 17 sierpnia 2012

Urlopowe lenistwo...czas to skończyć!

Już po... Urlop minął szybciej niż bym chciała i to już jakieś 3 tygodnie temu a ja nadal trwam w błogim rozleniwieniu. Gdy tylko mogę - leniwie przysypiam, śniadania szykuję późne i wymyślne, rozbawiona po raz "enty" oglądam powtórki Mateusza, zachłystuję się każdą wolną chwilą (gdy nie muszę być w pracy lub jestem już po pracy) i zaczytuję się we wszelakich powieściach uciekając od pochmurnej i zimnej rzeczywistości i planuję pójść wreszcie na fitness. Planuję tylko... na razie.
A mój warsztat rękodzielniczy usycha z tęsknoty:
* pędzle dopominają sie o kroplę farby,
* sterta gazet do wyplatania tęsknie zalega w kącie
* koty regularnie wyciagają z pudła kępki wełny do filcowania, zrzucają z półek serwetki i papiery,
* feria barwnych materiałów, dzianiny, koronek, zapinek i wielu przydasiów czeka na nowe życie ,
* i liczne znaki z pracowni, że przydałoby się wyjść z marazmu i nadać porządek memu światu ( w tej chwili panuje nieład ogromny...i wcale nie nazwałabym go artystycznym nieładem)
* a znajomi delikatnie napominają, że nowości nie było, że idzie jesień i broszki, by się przydały, że ktoś chciałby to czy tamto mieć i ja mam to zdziałać...
To ja powoli zacznę już "brać się w garść", zanim wszystko wokół mi oszaleje. Na dobry początek kartki dwie:
 To pierwszy krok powrotu do świata, następne będę łatwiejsze...tak myślę:-)
Pozdrawiam wszystkich leniwych artystów, urlopujących się, szukających natchnienia, a najbardziej wytrwałych Gości, którzy nie zapmnieli o moim blogu, gdy mnie tu nie było:-)

1 komentarz:

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.