Szukaj na tym blogu

sobota, 14 lipca 2012

Jeszcze działam

W oczekiwaniu na upragniony urlop jescze coś dziergam, maluję, kleję i wszelako twórczo aktywna jestem.  A to naszyjniki z dzianiny, fikuśne broszki, romantyczne kartki, a to postarzany chustecznik.  A czas leci...
Zamierzam zabrać ze sobą jakieś akcesorium do "dziubania" w razie nagłego twórczego szału, jakby zdarzył się (wszak, nigdy nic nie wiadomo:-)). Obawy mam jednak - uzasadnione zresztą - co na to Małżonek. Auto ma ograniczoną pojemność bagażową, no i nie wypada na urlop jechać z pracą... jednak cichutko zakładam też, że i Małżonek coś przed moim okiem ze swojej pasji elektonika przemyci. Usprawiedliwiona wówczas będę:-)



I jeszcze karteczka ślubna


 A broszki może jeszcze zdąże w następnym poście umieścić:-)

1 komentarz:

  1. Chustecznik bardzo ładny, karteczka urocza. Dziękuję za odwiedzinki i jeszcze raz miłego urlopu :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.