Szukaj na tym blogu

niedziela, 20 maja 2012

Niciarka Numer 2

Kolejna niciarka "wykończona". I tu ... moje westchninie z ulgą... bo trudno o niej z symapatią: kapryśna była jak mało która. Trzy podejścia, trzy różne pomysły, różne style, a wszystko i tak musiałam zmywać, ścierać i zdrapywać (czy komuś też się zdarza taka niemoc twórcza i złośliwość rzeczy pomimo, że półki aż uginają się ilości wzorów papierów, prosząc o zaistnienie?). Róże retro okazywały się zbyt retro, kwiaty sospeso wyraźnie straciły urok po naklejeniu na folię zaś klej, którego resztki chciałam zużyć okazał się kiepski (zresztą nigdy go nie lubiłam). Ostatecznie stanęło na liliach. W rzeczywistości niciarka wygląda tak: złota konturówka, zatopione drobinki na płatkach oraz delikatne przyciemnienia patyną dopełniają jej charakteru.
Pozostała jeszcze jedna niciarka do wykończenia... UF!!!

1 komentarz:

  1. KAPRYŚNA ALE W KOŃCU JEST I TO NA DODATEK BARDZO ŁADNA :) WZÓR WYGLĄDA JAK BY BYŁ TRÓJWYMIAROWY. POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.