Szukaj na tym blogu

piątek, 3 lutego 2012

niezwykłe oblicze mrozu i mój zimowy kwiat

W drodze do pracy dwa dni temu zdarzyło mi się zaobserwować w powietrzu bardzo rzadkie zjawisko pyłu diamentowego. Stałam na moście a w powietrzu unosiły się maleńkie kryształki lodu, które skrzyły się w słońcu. Po raz pierwszy coś tak niesamowitego udało mi się zobaczyć. To tak, jakby nagle przenieść się do innej bajki, do magicznego świata: lekkie igiełki "wirowały" w powietrzu, tańcząc opadały na ziemię.
Dziś znów świeci słońce i mróz trzaska pod butami a ja pójdę poszukać diamentowego pyłu.

A tymczasem ja chwytam oddech od: farb, kleju i lakierów. Trenuję z filcem...
Wczoraj powstała zimowa broszka: kwiat w odcieniach niebieskości i bieli, z fantazyjnymi płatkami, rozkładającymi się na szerokość 20 cm, wijącymi się wokół białej kulki.



2 komentarze:

  1. Kwiatek - broszka przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja broszka :D pięknie się prezentuje :D
    Dziękuje Bogusiu :*

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.