Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 19 września 2011

Jeżynowy chustecznik

Niniejszy chustecznik zamawiała Siostra, sama wybrała wzorek i kolory, ale czasem tak bywa, że nie utrafi się w gusta i od pierwszego wejrzenia uczuciem do niego nie zapałała. Pudełko niedokończone poszło w kąt czekać na lepsze czasy, a Siostra dostała całkiem inne - tym razem trafione. Chustecznik leżakował aż do dnia, gdzie wpadł w oko kolejnej Osobie, która właśnie szperała wśród moich prac nie wykończonych - i cóż "miłość od wyszperania" - musiała go mieć. Nawet mój brak czasu, natchnienia i efekt nie taki, jak oczekiwałam:-(, nie był wystarczającą przeszkodą - musiałam go skończyć i oddać w Jej ręce... niech dobrze służy.





Chustecznik z wykorzystaniem gazy - pomysł podrzucił mi Szwagier, a sposób wykonania podpatrzyłam na blogu Konstancji :-)

1 komentarz:

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.