Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Drobiazgi i różności czyli wielki misz masz na blogu.

Ostatnio mi się życie rozpędziło tak, że nie widzę już różnicy między poniedziałkiem a środą, a doba ciągle ma za mało godzin, marzę o ciszy i spokoju, odrobinie kucharzenia - bo ileż można jeść kanapek i byle jakich wytworów zwanych jedzeniem  -  i aż tęsknię, by sobie "podłubać decoupażowo" oraz zaległości na blogu nadrobić. Ostatnie dwie rzeczy powinnam raczej nazwać nałogiem - tak mnie do nich ciągnie - a skoro czasu braknie mi na nowe wytwory decu i sporo zamówień czeka w kolejce, to dziś postanowiłam, że będzie szybka galeria różności, a potem tak samo szybko zabieram się za malowanie i... chwile totalnego odprężenia.

Najpierw trochę biżuterii:

mój  pierścionek soutache

stylowa bransoleta

 
różany komplet

I kilka gadżetów kuchennych:

 Czasem jast miło, gdy ktoś nam poda śniadanie do łóżka.

 
Romantycznie i kobieco - w sam raz na chwile przy kawie.


 
Szklane pojemniki z przeznaczeniem na ukrycie słodkości na "czarną godzinę".




1 komentarz:

  1. Wszystko ładne ale te różyczki wprost idealne na babskie pogaduchy.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad.